Docieramy spacerem na drugi koniec wysepki, w okolicę malego lotniska. Są tutaj dwa, skrzyżowane pasy startowe dla małych samolotów. Co pewien czas jakaś maszyna ląduje tuż nad głowami. Zazdrościmy pilotom widoku z góry.

Highslide JS

 

Highslide JS

A to chyba Świergotek!

Highslide JS

Znowu Ostrygojady

Przy końcu pasa starowego znajdujemy jedno z ulubionych legowisk fok

Highslide JS

Obowiązuje dustans 30 m do fok

Highslide JS

 

Highslide JS

Jak dzieci!

Dobrze, że mamy teleobiektywy.

Highslide JS

Jak tu nie zazdrościć bycia foką!?

Highslide JS

 

Highslide JS

Foka z nadajnikiem

W dole foki, a tu na górze, zupełnie blisko nieznany ptak.

Highslide JS

...i tak godzinami.

Highslide JS

Dotarliśmy do krzemieni.

Highslide JS

To chyba największy dzisiaj.

Warstwa geologiczna z czerwonymi krzemieniami wychodzi z morza tylko tutaj (ponoć jedyne miejsce na świecie), na wschodnim brzegu wyspy. Oczywiście czerwone krzemienie są rzadkością. Ale znajdujemy ich trochę. Wśród znalezisk mamy nawet czerwonego Belemnita!
Eeech... Szukanie czerwonych krzemieni to zjadacz czasu. Ale jakie to przyjemne!
Trzeba przy tym pamiętać, że przy wyjeździe z wyspy bagaż podróżny nie powinien przekroczyć 20 kg. Nadwyżki są dodatkowo płatne.
Ale te czerwony krzemienie są fascynujące!

Highslide JS

 

Highslide JS

 

Highslide JS

Bliskie spotkanie III stopnia

Przed powrotem, na plaży, zrobiliśmy sobie dłuższą pauzę na "nicnierobienie". Patrzenie na zabawne foki LIVE, na morze i ptaki pozwoliło zapomnieć ile ważą zebrane czerwone krzemienie.

Ale trzeba wracać, bo to nie wszystko na dzisiaj...

< Poprzedni
kliknij lewą strzałkę
Następny >
kliknij prawą strzałkę
Zamknij Przesuń