Po śniadaniu idziemy na drugi koniec wyspy. W drodze szukamy "innych niż u nas" roślin i... trafiamy na Araukarię!
Północna plaża to ustronne miejsce zamieszkałe przez ptaki i (w tej chwili) kilka fok. Tutaj można podziwiać pionową, wysoką na ok. 60m ścianę klifu od dołu. Z daleka widoczne schody pnące się na klif kuszą widokami z góry.
Fajnie mają skrzydlate. My musieliśmy tup tup tup 255 razy. Ale warto. Z góry foki dokładniej widać, i panorama taka niecodzienna.
W dole foki, a tu na górze, zupełnie blisko nieznany ptak.
Podziwiamy widok z Dużą Anną, ale szybko naszą uwagę odciągają Głuptaki. Prąd powietrza pozwala im na szbowanie w miejscu, a my korzystamy robiąc im zdjęcia. Ich wygląd jest jakiś taki nietypowy.
W całej kolonii młodych jest już niewiele. Są ciemne.
Praktycznie nie zwracają na ludzi uwagi.
I do tego wszystkiego te ich odgłosy... Eeech trzeba wracać.
Po drodze znowu oglądamy panoramę wysepki Duene. Jutro się tam wybierzemy.