Dzień czwarty. Piękna pogoda! Plyniemy na wysepkę Duene. Chcemy więcej czasu poświęcić na szukanie czerwonych krzemieni.
Przy takiej pogodzie panorama Helgolandu prezentuje się imponująco.
Teraz to już "znajome widoki", a i tak przyjemnie je oglądać i fotografować.
Nie da się ot tak przejść obok fok. Ich zabawy, miny jakie robią i ta ich beztroska...! Może uda nam się to zachować choćby w części na zdjęciach.
Nie rozumiemy ich zachowania, ale myślimy, że w większości obserwowanych foczych scenek chodzi im o romans lub zabawę.
Nie są same na plaży. Wśród wodorostów na piasku biega pełno ptactwa. Dla nas to same egzotyki.
Wsród wodorostów znajdujemy sporo resztek z krabów. Może ptaki tego właśnie szukają?
A fokom to wszystko jedno.